wtorek, 17 sierpnia 2010

Zdjęcie sezonu :-)

chyba najwyższy już czas podzielić się z Wami radością :-)
zdjęcie nie jest może najlepszej jakości, ale na swoje wytłumaczenie mam to, że nie ja je robiłam :-) za to jestem nim zachwycona duuuużo bardziej niż swoimi...nosek chyba po mamie :-)

gratulacje przyjmę z radością!

Dużo znad morza

niedawno wróciliśmy. nie byliśmy może długo, ale za to intensywnie.
pójdźmy więc kawałek śladami Kubusia:pierwszy kontakt z morzem podczas tego wyjazdu
trzeba przyznać, że Kubuś oszalał na punkcie morza i piasku. a pogoda temu sprzyjała. tylko jeden wieczór mieliśmy przedburzowy
i to było chyba jeszcze piękniejsze
Kuba odkrył tego dnia olbrzymie... lodówki :-)
(Tatusiu, to są lodówki?)
Kubuś szybko zmęczył się odpoczywaniem, więc przyodział się odpowiednio
i oznajmił, że idzie do pracy
no, Tata na szczęście ubiera się do pracy nieco inaczej...
ale trzeba przyznać, że w towarzystwie Kuba potrafi się i przyodziać i zachować
jednak tendencja "na Tatę" często przeważała:nad morzem wszystko było super:i spało się też supera mama? tak, mama też tam była:atrakcją na koniec był spływ kajakiem:
było... interesująco :-)
wóz strażacki był jednak ciekawszya na koniec bonus:
chyba już wiem, jak mogłaby wyglądać siostra Kubusia :-))
i już na sam koniec trochę sztuki:

Jeszcze z zoo

na miły dowód, że byliśmy tam razem:

piątek, 6 sierpnia 2010

Monolog

Ujwę taką śliczną kajteczkę!
Ujwalem!
[karteczka rzeczywiście śliczna, zeszyt też. mój.]
Mamo, napiszę wiatjaka!
emka em emka em [wymruczane - taki dzisiejszy przerywnik]
Pjoszę bajdzo wiatjaka!
emka em
Pjoszę bajdzo!
Tu napiszę jeszcze. Do Ciebie to jest.
Mamo, to jest wiatjak.
Mamo, pjosę wiatjaka!
Mamo, co to jest?
Mamo, jesce jaz wiatjaka!

Pjosę bajdzo!
Pjosę bajdzo!
Mamo, napis wiatjaka!
Pjosę bajdzo, wiatjak napisałem!

Mamo, co to jest?
Mamo, zobac!
Zawiązałem jączkę.
[w tym wątku porzucił zeszyt i wziął się za jakąś szarfę znalezioną na podłodze]

{chwila przerwy w gadaniu. jakieś 40 sekund}

emka em
Mamo, pjosę bajdzo!
Jesce...

Już koniec?
Co to jest?
Pjosę bajdzo!
[chowa śmieci do szuflady]

Mamo, co to jest?
Mamo z czego to? [x4]
Mamo, z czego?
uuuuu... ziu...
[wątek dotyczy skarabeusza znalezionego na parapecie. ani żywy, ani prawdziwy :-) w ostatniej fazie podróżował lotniczo]

Mamo, pjosę kjowę!
[wątek krowy był abstrakcyjny, nie odkryłam jego odniesienia do rzeczywistości fizycznej...]

Mamo, znowu?
[zagląda pod łóżko]
emka em

Mamo, co tam jest?
Mamo, klucik.
Mamo, bjudne masz.
[o maminej nodze...]

Potem poszedł na górę i tam dopiero się rozkręcił...
Było o papudze, kurczątkach i motorze, a potem... ech, szkoda gadać :-)

czwartek, 5 sierpnia 2010

A tak w ogóle

a tak w ogóle, to Kuba potrafi jeść niektóre rzeczy widelcem i nożem! całkiem naprawdę! świadkowie byli i widzieli, mogą potwierdzićświadkowie potwierdzą też, że jest niezmiernie gadatliwy. a przy tym rozbrajająco zabawny.
kiedyś spiszę ciągiem 5 minut jego monologu. chociaż nie wiem, czy taką wypowiedź z podziałem na role można nazwać monologiem.
dziś zanotowałam króciutko:
Pjosiacku, wiec co? Napjawimy mój samochód! Wies, pjosiacku, a potem napjawimy ten!

W Zoo

wybraliśmy się dziś wreszcie na długo wyczekiwaną wycieczkę.

mnie najbardziej zaskoczył nosorożec. tak jakoś go widać było z bliska i... on jest naprawdę prehistoryczny! toż to dinozaur jest jakiś!Kubusiowi obiecywałam krokodyla. miał. co prawda nie w takim zbliżeniu jak na zdjęciu, ale zobaczył, jak chodzi, jak leży i ogonem rusza
z niecierpliwością czekaliśmy na hipcia. no bo ten nowy jego dom...
hipcio był. łypał jak trzeba. no, ale części podwodnej tym razem nie zobaczyliśmy :-(
były tylko ryby
i przedsmak tego, co Kubuś w zoo lubi najbardziej
a w zamian za podglądanie hipcia w wodzie było ujeżdżanie go na powierzchni
no i... długo oczekiwany moment... {werble}
tak, ten potwór przed Wami to prawdziwy rekin! choć nie wiem, czy udałoby mu się pożreć Kubusia...

no i - chociaż wiem, że to nie jest przecież blog o zwierzętach - pawiany. no bo pawiany są... są... no, sami zobaczcie:
pawiany są rozczulające!

a teraz przechodzimy do tego, co Kubuś w zoo lubi najbardziej.
otóż są to:
podesty
pomosty
murki
ogrodzenia
wszelkie pojazdy
i parę innych rzeczy
w tym plac zabaw jak najbardziej!
być może trafi tu jeszcze parę zdjęć z zoo, jak dotrą do mnie z konkurencyjnego aparatu

Zoo czy cyrk?

zdecydujcie sami:dość powiedzieć, że tuż po wykonaniu tego zdjęcia usłyszałam takie... no... ciurkanie :-)
nie zawsze się jeszcze udaje z nocnikiem, choć w kombinacji bez pieluchy raczej nie ma z tym kłopotów.
ucieszyłam się tylko, że Kuba oglądał górną część urządzenia, a dolna była zamknięta...