wakacyjne postanowienia
zmiana na lepsze
nie ma to jak odrobina dyscypliny:
kto się pisze??głównie o pobudkę mi idzie, oczywiście



Gucio? Gucio też tam był, ale występował w nieprzyzwoitym negliżu ;-)

ale były też takie pojazdy, od których sama nie mogłam oderwać wzroku. a co one wyczyniały! na zdjęciu tego nie widać, ale Kuba do dziś woła "mamo, pokaż błoto!" i wtedy oglądamy powyższe (i inne) zdjęcia.
wyjazd skończył się zakupem militarnym
który pasuje do różnych aktywości
a do konsumpcji to już szczególnie :-)
to była nasza ostatnia smażona ryba na wybrzeżu. w czerwcu. jeszcze tam wrócimy!
robiło się coraz to zimniej, ale nie opuszczaliśmy plaży. mnie podobało się to, że Kuba zwrócony był głównie twarzą do morza
a potem poszedł eksplorować
następnego dnia było jeszcze chłodniej
na plaży nie bywamy tak często jak bym tego chciała, ale wykorzystujemy te chwile






przy porcie zawsze kręcą się koty
ale czasem bywa zimno. szczególnie w dłonie...
dlatego też nie wahamy się korzystać z bogatej oferty ośrodka sanatoryjno-wypoczynkowego, w którym przebywamy...
dancing? proszę bardzo!
na szczęście są tez koledzy. koledzy mają inne samochody
z placu zabaw Kubusia czasem trzeba ściągać siłą
czasem robiliśmy dalsze wycieczki
bo takich statków nie ma pod ręką
no i takiego deptaku dla emerytów, tfu! kuracjuszy...
niektóre spotkania zaskakiwały Kubusia
a to pierwsza wymuszona zabawka. zgubiona zresztą po jednym dniu...
to zdjęcie lubię szczególnie
a, zapomniałabym! chodzimy też na basen! Kubuś był na basenie po raz pierwszy i bardzo to polubił
chodziMY na basen? tak, ja też jestem na wakacjach. a na blogu jak zwykle w cieniu...
wakacje to sporo zmian. godziny spania, miejsca spania, jedzenie...

teraz już Kubuś jest wysocezaawansowany, a Nauczyciele przeszli do klasy lux
emocji było moc, a do tego słońce podnosiło temperaturę, więc...
Babcia zaś - starając się być w tym towarzystwie konkurencyjna (zupełnie niepotrzebnie, jest bowiem w swojej klasie zupełnie bezkonkurencyjna) - dostarczała Kubusiowi takiej oto rozrywki:

no i na koniec, ale nie ostatni - jak to rzekają inne nacje - Dziadek.
a już we trójkę...
i jeszcze inna konfiguracja
zobaczcie, jak to wyglądało w ruchu: