




finał marszu nie pozwala mi dokończyć tytułowego cytatu, jako że obawiam się, iż mogłoby to być grube przekłamanie*. kiedy odwróciłam się na moment, spostrzegłam po chwili moje dziecko leżące w kałuży na brzuchu i degustujące wodę z kałuży...*oczywiście przekłamaniem byłoby w warunkach, w jakich żyjemy, czyli zdecydowanego braku niedoboru wody, czy też - inaczej rzecz ujmując - stanowczego jej nadmiaru
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz