dziś po powrocie z przedszkola, Kuba spożywał kaszkę z warzywami. kaszkę kukurydzianą. przegryzał ją chrupkami. chrupkami kukurydzianymi (które po dłuższej przerwie znów są hitem). a na deser dostał...

bo czytałam, że trzeba dziecku urozmaicać jadłospis. a różnorodne formy, to też urozmaicenie, prawda?a to jeszcze migawka słabo ilustrująca nasze fotelikowe kłopoty. a raczej Kubusiowe kłopoty. albo z jazdą bez choroby lokomocyjnej, ale za to ze zgiętymi nogami albo z wygodną pozycją, ale za to w mało bezpiecznym foteliku, albo... można by mnożyć, bo manewrujemy czterema fotelikami...
1 komentarz:
Czy to prawdziwa kukurydza? jeśli tak to te uchwyty świetne rozwiązanie. I tez takie chcemy! :)A manewry z jazdą znamy i to za dobrze. Godzina drzemki albo jazda na głodniaka, fotelik przepinany z tyłu na przód... Oj kombinacje!!! Doszliśmy do tego, że Julek nie może oglądać książek w czasie jazdy (głowa pochylona w dół pogarsza sytuację).
Prześlij komentarz