popołudniu poszłam z Kubusiem na poddasze, żeby tam coś odnieść, a Kubuś jak zwykle szperał. i co? znalezisko z wczesnej młodości zostało wyciągnięte na światło dzienne, jako że wywołało wielki entuzjazm:
Kubuś bezpieczny w morzu i na lądzie:
przewrócić się nie da, wyjść też nie...
ale to wszystko nic w porównaniu z wieczorem!wieczorem Tata przyniósł dawno zamówiony gadżet. nowoczesny, ergonomiczny, dźwięczny i wdzięczny...
dzwonek rowerowy!!!
już na sam widok dzwonka Kubuś się rozpromienił, ale jego dźwięk...Kuba po prostu wpadał w euforię!

a dziś Kubuś po natychmiastowym zaśnięciu tuż po odłożeniu do łóżeczka, obudził się trzykrotnie w ciągu pół godziny.czy Anonimowy Początkowo Głos potwierdza, że to sugeruje spokojną noc??
1 komentarz:
Głos już nic nie kracze, głos wie swoje:))) U nas do tej pory nie raz burza w nocy! Albo i dwie burze...
Prześlij komentarz